Anegdotki:
1. Mikołaj wczoraj wieczorem, po kąpieli poprosił o kredki. Zdziwieni daliśmy mu. Zamknął się w pokoju i zaczął rysować. Po chwili przylatuj z pokolorowanym prosiaczkiem i mówi: Mamo to dla Ciebie żeby Ci pokazać jak Cię Kocham.
Ja oczywiście rozpłynęłam się w zachwycie aby pochwili usłyszeć:
"To chyba zasługuję na jedną bajkę więcej?"
- Dla niewtajemniczonych nasz system kar i pochwał mocno opiera się o ilość bajek które zostaną przeczytane przed spaniem
2. Rano. 7:00. Mateusz u taty, ja położyłam się na chwilę w łóżku Mikołaja, przykryłam kołdrą. Słyszłam jak Michał kazał Mikołajowi sie szybko ubierać bo idą do przedszkola. W pokoju cisza. Podnoszę się żeby sprawdzić co się dzieje. Złapałam Mikołaja z czymś w buzi. Zamurowało go. Pytam się co robisz?
A Mikołaj: Booo tata kazał mi się szybko ubrać i umyć i ja to zrobiłem i należy mi się nagroda i ja nie wiedziałem że ty tu leżysz....
;P Chyba powoli upada moje przekonanie o posiadaniu niewinnego jak kwiatuszek dziecka ;)
I z innej beczki:
Na imieniny dostąłam piękną laurkę. Oto ona. Robiona z tatą.Mikołaj miał najwiękzy problem w narysowaniu Matusza. Ale to piękna laurka, pierwsza którą dostałam w życiu :)
A to ulubione zabawki Mikołaja:
Wąż rubika, "Tiki Dej" i transformers




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz