poniedziałek, 31 maja 2010

Koszulka

Zrobiłam za pomocą mojej nowej drukarki koszulkę z Mikołajkiem. Oto ona :)

niedziela, 30 maja 2010

Chrzest święty

Dziś o godz. 13:00 (coś Mikołaj ma z tymi trzynastkami :)) w kościele p.w.Matki Boskiej Ostrobramskiej przy Kaliskiego 49 odbył się chrzest święty naszego synka Mikołaja Krzysztofa. Po uroczystości miał miejsce uroczysty obiad w restauracji Grodzkiej. Mikołajek był bardzo grzeczny całą mszę i nawet nie pisnął kiedy ksiądz lał mu wodę na główkę i to 3 razy: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.Mamą chrzestną naszego synka została moja siostra - Julia, a tatą chrzestnym - brat Michała - Witek.Chrzest zgodnie z tradycją Korczyców odbył się na szabli, co ma symbolizować że dziecko wyrośnie na dzielnego, odważnego i rycerskiego mężczyznę. Na obiedzie podano rosołek, pierś zawijaną ze szpinakiem w sosie majerankowym i szarlotkę na ciepło z lodami.Goście dopisali, humory też i jesteśmy bardzo zadowoleni.
W tym miejscu pragniemy razem z Michałem podziękować bardzo wszystkim gościom za ich obecność w tym ważnym dla nas dniu i za wspaniałe prezenty.

 
u cioci Doroty na rękach było bardzo miło
u wujka Arka też
Mikołaj i jego prezenty.
 Bardzo dziękuję Piotrkowi za piękne zdjęcia i Kasi, bez której pomocy byśmy sobie nie poradzili w dniu dzisiejszym. Jesteście super!! :)
Więcej zdjęć udostępnie w innym miejscu :)

środa, 26 maja 2010

Mój pierwszy Dzień Mamy

I mój pasiak kochany dzięki któremu dzisiejsze święto obchodzę pierwszy raz!!

niedziela, 23 maja 2010

I kolejny gril

Dziś mimo chwilowego deszczu byliśmy na szybkim grilu u dziadków.
 
z dziadkami

  
z Puchatkiem
 
z tatą

Piknik IBM

Wczoraj 22 maja wybraliśmy się z Mikołajem na piknik IBM w Zbiroży koło Mszczonowa. Atrakcji jak zwykle co niemiara i nie możemy się doczekać kiedy Mikołaj zacznie z nich korzystać. Na razie świetnie bawili się na nich Jaś i Amelka, którzy razem z rodzicami przyjechali na ów piknik. Najedliśmy się po same uszy.
 
jedzonko na świeżym powietrzu


przebieranko na świeżym powietrzu
 

Pierwszy przekręt Mikołaja :)

 20 maja koło godziny 15:00 w obecności Kasi Ziółkowskiej mój synek nagle podkurczył nóżki i przekręcił się na lewą stronę i to 3 razy :) Mam któryś raz na filmie to jak nauczę się zgrywać i ciąć filmiki to wrzucę ten fragment :) A na razie zdjęcia  z "zupełnie innej beczki" :)

poniedziałek, 17 maja 2010

Dziś tylko zdjęcia

Mikołaj zrobił tak wdzięczną minę wczoraj że muszę wrzucić :)

sobota, 15 maja 2010

Moje imieniny - czyli dużo gości

Dziś obchodzę imieniny i z tej okazji odwiedziło nas dużo osób. Rano przyszła Julia z Piotrkiem i Jasiem i na chwilkę ciocia Ela. Poszliśmy razem na spacer, gdzie świetnie bawiliśmy się na placu zabaw. Następnie odwiedzili nas wujek Grzegorz z ciocią Elą, Sebastian, Monika oraz siedzący jeszcze w brzuszku Mateuszek, który już pod koniec czerwca może wyskoczy na ten świat.Najbardziej Mikołajowi do gustu przypadł wujek bo miał piękny czerwony sweterek :) Pod koniec dnia wpadła Kasia a wieczorkiem gościliśmy jeszcze Kubę i Sylwię - Mikołaj wówczas już spał. Warto w tym miejscu wspomnieć, że od 3 dni zmienił nam się rytuał zasypiania. Po kąpieli nie ma już karmienia jak dotychczas, jest jedynie przytulanko i Mikołaj jest odkładany do łóżeczka, gdzie sam dzielnie zasypia :) Dziś był dla niego pełen wrażeń dzień.
           


W ramionach Julii i Piotrka
 
Z bratem ciotecznym Jasiem  
Z wujkiem Grzegorzem i Sebastianem

czwartek, 13 maja 2010

3 miesiące!!!

Dziś nic szczególnego się nie wydarzyło, ale dziś Mikołaj skończył 3 miesiące. Aż się pobeczałam ze szczęścia jak pomyślałam i popatrzyłam na ten mój mały skarb który wpatrywał się we mnie i potem tak ślicznie uśmiechnął :)

środa, 12 maja 2010

Pierwsza temperatura, drugie szczepienie, trzecie ważenie

10 maja przed 9 rano pomaszerowaliśmy z Mikołajem i dziadkiem na szczepienie. Druga dawka 6w1 Hexacośtam :) i 1 dawka rotawirusów. Po zbadaniu i zważeniu - tym razem 6360 g, poszliśmy we 3 do pani pielęgniarki na zabiegi.... Przy rotawirusie podanym doustnie mój synek nawet się uśmiechnął, widocznie było smaczne :) a przy kłuciu niestety troszeczke popłakał. Wieczorem była pierwsza większa gorączka -37,8 - i troszkę się pomartwiłam, ale już następnego dnia było w porządku i wrócił mój wesolutki Mikołaj. A wieczorem o 23:30 wrócił Michał z Wrocławia, w którym był od 10.05. Ależ dzisiaj rano nasz synek rozpromienił się na jego widok :)

niedziela, 9 maja 2010

Piersze zetknięcie z koparką

6 maja odbywał się "men's day" czyli męska impreza na terenie lotniska Bemowo. Jednym z organizatorów była firma Michała, wybraliśmy się więc zobaczyć jak wyglądają koparki i co robią pracownicy :) Pojechał z nami oczywiście Mikołaj. Z całej zabawy najbardziej interesujące były właśnie maszyny budowlane, które spodobały się nawet Mikołajkowi podczas jego "fazy poznawania świata" :)

Pod koniec dnia pojechaliśmy do restauracji "Grodzkiej" aby zaklepać chrzest i ustalić menu. Już wiemy co będzie ale szczegóły zdradzę dopiero 30 maja :P kiedy to chrzest się odbędzie.

piątek, 7 maja 2010

Kolejne ważenie

Szczepienie przełożone na 10 maja bo zapisali nas tydzień za wcześnie. Ale zważyliśmy Mikołaja - 6250  Michał powiedział: co tak mało :P A pani pielęgniarka: No, na zabiedzonego nie wygląda :D Głowa i klata ursły o 2 cm i jedziemy cały czas po 50 centylu - w samym środeczku.

wtorek, 4 maja 2010

Tak po prostu

Parę fajnych zdjęć z dziś (a jutro idziemy na szczepienie)

Prezentacja rodzinie

W niedzielę 2 maja obchodziliśmy 90 urodziny babci Ani. Zjechała się cała rodzina. To był też pierwszy raz kiedy cała rodzinka z mojej strony zobaczyła Mikołajka. Babcia była bardzo szczęśliwa a Mikołaj znowu był strasznie grzeczny (po kim on to ma? :P) Robiliśmy rodzinne zdjęcia, kilka z nich załączam.

Pierwszy wieczór bez rodziców

1 maja odbył się ślub Rafała i Moniki. Choć Mikołaj był z nami na ślubie to jednak na wesele poszliśmy już sami z Michałem. Mikołaj został z babcią i dziadkiem na Bródnie. Wiem że był bardzo grzeczny, po kąpieli zjadł baardzo dużo mleczka i zasnął. A my bawiliśmy się świetnie. Tańczyliśmy tyle co nigdy. Wesele było super. O 0:30 byliśmy już znowu we trójkę w naszym domu.
Zdjęcia - gdy tylko jakieś otrzymam.