wtorek, 3 kwietnia 2012

Zoo

W dniu wczorajszym wybralismy się pierwszy raz w tym roku do ZOO. Uczestnikami zdarzenia byli: Ja, Mikołaj, Dziadziuś Krzyś, Jaś, ciocia Kasia i Kamilka. Miał być ostatni dzień ładnej pogody w ostatnim tygodniu, kiedy to mogłam wybrać się do zoo (ponieważ od 2 kwietnia porzucam IBMa i ide do nowej pracy w Adobe - na pełny etat (brrr)). Na szczęście burzowe chmury rozeszły się i zrobiło się przepięknie i cieplutko. Mikołaja rozrywała energia. Jedyne co było słychać na przestronnych alejkach to: "Do biegu, gotowi, staaaart.....Jasiu biegnij" :) I Jaś biegł i Mikołaj też :) Ale się nabiegali chłopaki. Dla Mikołaja ważniejsze było nawet bieganie niż jakieś zwierzęta ;)
Spodobał się też plac zabaw. A ja się bardzo cieszę że kupiłam roczny karnet do zoo i będziemy mogli tam jeszcze wielokrotnie wracać. Bo baaardzo nam się tam wszystkim podobało.

zdjęcia wkrótce


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz