piątek, 10 czerwca 2011

Mam nadzieje ze nie obudze ale nie moge juz dluzej czekac ;p mikolaj pierwszy raz zrobil kupke do kibelka :):):) na nocnik nie chcial a do kibelka bez problemu. Jestem niesamowicie dumna.

Łazy 2011 - czyli morze po raz drugi

I stało się. Odwiedziliśmy ponownie morze. Dostałam zaproszenie na ślub - Ewy (koleżanki z pracy) i Łukasza. Ślub miał odbyć się w Koszalinie, skąd pochodzi panna młoda, a wesele w Łazach nad samiuśkim morzem. tak więc 31 maja zapakowaliśmy się do auta i wyruszyliśy w długą - 7 godzinną podróż nad nasz piękne polskie morze. Razem z nami pojechała babcia Jola, dziadek Janek i Jaś. Było więc bardzo wesoło. Pokoje mieliśy obok siebie i Jaś i Mikołaj mogli rano pobrykać razem w piżamkach. Potem bawili się kamyczkami, które zgromadzone było w ogródku przed naszymi pokojami. Chodziliśmy na plaże, bawiliśmy w piasku. Mikołaj nawet się wykąpał - bo przewrócił sie do morza - 2 razy :) Nawet nie zapłakał. Ślub i wesele - 4 czerwca były bardzo udane. Bawiliśmy sie super. Nie możemy się doczekać kiedy w przyszłym roku pojedziemy do Łazów.









sobota, 21 maja 2011

Różne różności

Parę zdjęć i informacji z okresu bieżącego.
Mikołajek uwielbia place zabaw W kółko zjeżdża na zjeżdżalni i to sam!! Wcześniej uwielbiana huśtawka schodzi aktualnie na drugi plan.
 Na placu zabaw w parku Bródnowskim z dziadkiem ,babcią i Jasiem

Ukochana zjeżdzalnia. Mikołaja trzeba podsadzić na pierwszy schodek, potem wchodzi na górę sam, gdzie kładzie się na brzuchu, odwraca tyłem do płyty zjeżdzalniczej ;P i zjeżdza na brzuchu nogami do przodu. Dosięga ziemi i już biegnie naokoło i krzyczy żeby go podsadzić na pierwszy schodek.
Piaskownica
Poniżej uwielbiane spacery:

Z tata

Z dziadkiem
Z flagą
Inne aktualne:




Nasza nowa kanapa od IV.2011 r. Mamy plan na niej spać a Mikołaja zostawić w spokoju w swoim pokoju. Na razie faza planów ;)
Ze święconką
Zdjęcie z dziś cztli 21.V z Jasiem i Magdą na ogrodzie na Grotach

Aktualizacja

Dawno nie pisałam bo i mało czasu i Mikołaj bardziej absorbujący i pogoda ładna i większość dni spędzamy na dworze a tymczasem tyle się dzieje.
Po pierwsze i przede wszystkim najważniejsze Mikołajkowi przybyła nowa siostra cioteczna. 19 kwietnia urodziła się Tereska Wawryło. Mikołaj już ją widział i są zdjęcia z tego wydarzenia jednak nie u mnie ;( Jak tylko je dostanę to tu dokleję.
Po drugie 10 maja urodziła się wcale nie mała Zosia, córeczka mamy koleżanki - Marty. Jej jeszcze nie poznaliśmy osobiście, ale mamy nadzieję, że to się zmieni.
Po trzecie 15 maja byliśmy na komunii Magdy Korczyc i z tego wydarzenia mamy już zdjęcia :)
 z Magdą
 z babcią Mirą

środa, 4 maja 2011

Zoo 2011

Minął już rok od kiedy ostatni raz byliśmy w zoo, więc Michał i ja wybraliśmy dzień 4 maja na powtórną tam wizytę. Mikołajowi chyba się podobało ;) Powiedział pierwszy raz słowo wydra, miś i zaczął ryczeć jak całkiem duży lew : rauuuuu :d Najbardziej wszystkim nam chyba podobał sie hipopotam. Pogoda była wiosenna, choć wczoraj padał śnieg(na serio), dzień to środa - pracująca (specjalnie wzięłam urlop) - wszystko to powodowało, że w zoo było pusto, spokojnie i super się zwiedzało.
 Porównanie z zeszłego roku :)
 Pierwsze spojrzenie na zoo
Nosorożec - co chyba widać

 "Kici kici" - to cytat z Mikołaja :D
 Gdzie ja jestem? Co tu się dzieje?


 Super hipopotamus

Płynie hipopotam
 "Wrau"


 "Od dziś sam zakładam sobie czapkę"
Wydra
Wydra ma szczura
 My