W sobotę 9 lipca pojechaliśmy do Kasi do Michalina na uroczysty obiad okazji jej 18tki. Okazja była aby spotkać malutką Olę, Ignasia i Amelkę. Z pierwszą dwójką można było nawet popływać :)
wtorek, 12 lipca 2011
Mazury 2011 - Boże Ciało
Tradycyjnie w Boże Ciało udało nam się wyjechać do Krzyży na Mazury.(Udało się, bo ciężko było z urlopem u mamy - akurat trwała mobilizacja projektowa). Razem z naszą trójeczką te 4 dni spędziła moja siostra cioteczna - Ilonka, z mężem Markiem i 2ką dzieci: Ignasiem i Amelką. Ignaś i Mikołaj od razu nawiązali nić porozumienia. Zamiłowanie do samochodów - w aucie Michała spędzali obowiązkowe 30 min dziennie - do sprzętów budowlanych, łopatek, piachu, zjeżdżalni i jedzenia sprawił że dużo rzeczy mogli i chętnie robili razem wzajemnie sobie różne rzeczy opowiadając. Spali nawet w tym samym czasie :)
Pogoda nietety nie dopisała, ale aż tak źle nie było. Dzięki pogodzie odwiedziliśmy choć Mikołajki, czyli miasto naszego syna.
Mam nadzieję ze uda nam się w te wakacje jeszcze wrócić do Krzyży. Bo 4 dni, z czego 2 "padające" to stanowczo za mało na wypływanie - zarówno moje jak i Mikołaja.
Pogoda nietety nie dopisała, ale aż tak źle nie było. Dzięki pogodzie odwiedziliśmy choć Mikołajki, czyli miasto naszego syna.
Mam nadzieję ze uda nam się w te wakacje jeszcze wrócić do Krzyży. Bo 4 dni, z czego 2 "padające" to stanowczo za mało na wypływanie - zarówno moje jak i Mikołaja.
piątek, 10 czerwca 2011
Łazy 2011 - czyli morze po raz drugi
I stało się. Odwiedziliśmy ponownie morze. Dostałam zaproszenie na ślub - Ewy (koleżanki z pracy) i Łukasza. Ślub miał odbyć się w Koszalinie, skąd pochodzi panna młoda, a wesele w Łazach nad samiuśkim morzem. tak więc 31 maja zapakowaliśmy się do auta i wyruszyliśy w długą - 7 godzinną podróż nad nasz piękne polskie morze. Razem z nami pojechała babcia Jola, dziadek Janek i Jaś. Było więc bardzo wesoło. Pokoje mieliśy obok siebie i Jaś i Mikołaj mogli rano pobrykać razem w piżamkach. Potem bawili się kamyczkami, które zgromadzone było w ogródku przed naszymi pokojami. Chodziliśmy na plaże, bawiliśmy w piasku. Mikołaj nawet się wykąpał - bo przewrócił sie do morza - 2 razy :) Nawet nie zapłakał. Ślub i wesele - 4 czerwca były bardzo udane. Bawiliśmy sie super. Nie możemy się doczekać kiedy w przyszłym roku pojedziemy do Łazów.
sobota, 21 maja 2011
Różne różności
Parę zdjęć i informacji z okresu bieżącego.
Mikołajek uwielbia place zabaw W kółko zjeżdża na zjeżdżalni i to sam!! Wcześniej uwielbiana huśtawka schodzi aktualnie na drugi plan. Na placu zabaw w parku Bródnowskim z dziadkiem ,babcią i Jasiem

Ukochana zjeżdzalnia. Mikołaja trzeba podsadzić na pierwszy schodek, potem wchodzi na górę sam, gdzie kładzie się na brzuchu, odwraca tyłem do płyty zjeżdzalniczej ;P i zjeżdza na brzuchu nogami do przodu. Dosięga ziemi i już biegnie naokoło i krzyczy żeby go podsadzić na pierwszy schodek.
Poniżej uwielbiane spacery:
Z tata
Z dziadkiem
Z flagą
Inne aktualne:
Nasza nowa kanapa od IV.2011 r. Mamy plan na niej spać a Mikołaja zostawić w spokoju w swoim pokoju. Na razie faza planów ;)
Ze święconką
Zdjęcie z dziś cztli 21.V z Jasiem i Magdą na ogrodzie na Grotach
Aktualizacja
Dawno nie pisałam bo i mało czasu i Mikołaj bardziej absorbujący i pogoda ładna i większość dni spędzamy na dworze a tymczasem tyle się dzieje.
Po pierwsze i przede wszystkim najważniejsze Mikołajkowi przybyła nowa siostra cioteczna. 19 kwietnia urodziła się Tereska Wawryło. Mikołaj już ją widział i są zdjęcia z tego wydarzenia jednak nie u mnie ;( Jak tylko je dostanę to tu dokleję.
Po drugie 10 maja urodziła się wcale nie mała Zosia, córeczka mamy koleżanki - Marty. Jej jeszcze nie poznaliśmy osobiście, ale mamy nadzieję, że to się zmieni.
Po trzecie 15 maja byliśmy na komunii Magdy Korczyc i z tego wydarzenia mamy już zdjęcia :)
Po pierwsze i przede wszystkim najważniejsze Mikołajkowi przybyła nowa siostra cioteczna. 19 kwietnia urodziła się Tereska Wawryło. Mikołaj już ją widział i są zdjęcia z tego wydarzenia jednak nie u mnie ;( Jak tylko je dostanę to tu dokleję.
Po drugie 10 maja urodziła się wcale nie mała Zosia, córeczka mamy koleżanki - Marty. Jej jeszcze nie poznaliśmy osobiście, ale mamy nadzieję, że to się zmieni.
Po trzecie 15 maja byliśmy na komunii Magdy Korczyc i z tego wydarzenia mamy już zdjęcia :)
z Magdą
z babcią Mirą
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































