19.12.2013 r. na świat przyszedł brat Mikołajka i okazało się że ma na imię Mateusz :) I co mam teraz zrobić z nazwą bloga? Jest ZosiMikołaj, teraz powinno być ZosiMikołajIMateusz. Może Mateusz mi w przyszłości wybaczy, że pisze pod starą nazwą, ale od tej pory to też jego blog i opisana tu będzie (mam nadzieję) też jego historia (przynajmniej do pewnego momentu)
Mateusz urodził się w czwartek o 10:17 w szpitalu Medicover na Wilanowie. Podejścia do porodu robiliśmy 3. Za trzecim razem się udało :) To był akurat dzień w którym Mikołaj miał przedstawienie w przedszkolu z okazji świąt Bożego Narodzenia. Widocznie Mateusz też chciał obejrzeć, nie przewidział jednak, że po porodzie trzeba chwilę zostać w szpitalu.
Mateusz, w dniu porodu, był większy od Mikołaja o 3cm i cięższy o 40g. Ale kochany dokładnie tak samo :)
Pierwsze spotkanie chłopców nastąpiłi 20 grudnia 2013 r. Mikołaj przyjechał do mnie do szpitala razem z tatą. Wyszłam po nich stęskniona a Mikołaj od razu do mnie: "Mamo gdzie on jest" :)
Ale najbardziej w szpitalu Mikołajowi podobało się jeżdzące łóżko :)
Mikołaj od razu odnalazł się w roli brata. Pokochał go chyba od pierwszego wejrzenia. Do dziś słyszę od niego teksty : "Mamo, ale fajnie mieć brata", " Ja chce z Mateuszem", "I jeszcze buziaki dla Mateusz", "Mamo pozdrów Mateusza", "Patrz Mateusz to zbroja dla Ciebie, tylko musisz urosnąć", "Mateusz tylko nie zjadaj moich małych części jak będziesz większy". Mikołaj lubi siedziec koło Matuesza, głaskać go i całować.
Dużo śpi, póki co i mało płacze.
Z tatą
Wspólne oglądanie "Gwiezdnych wojen" czyli moje chłopaki
Z mamą

































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz