wtorek, 15 lutego 2011

Pierwsze kroki Mikołaja

Dziś, choć zaczął trochę wczoraj, Mikołaj przeszedł pierwszy raz duży kawałek pokoju sam. Szedł od mamy do taty i z powrotem. Trenował też u dziadków. Udało się nakręcić kamerą te wspaniałe pierwsze momenty. Pewnie już niedługo będzie nam biegał :)

niedziela, 13 lutego 2011

1 urodziny Mikołaja


Urodziny Mikołaja jak na razie odbyły się w 2 turach.
Dnia 6 lutego zaproszone zostały znajome małe dzieci wraz z rodzicami. Odwiedził nas w tym dniu malutki - 7 miesięczny - Mateusz z mamą Moniką i tatą Sebastianem, oraz Kubuś - 1,3 lat z mamą Agnieszką i tatą Patrykiem. Mikołaj był na początku zdziwiony co to za maleństwo bawi się jego zabawkami, a potem kto to tak śmiga na dwóch nogach i ucieka z jego kluczykami do auta. Była wymiana paluszków, dotykanie dzidziusia i tańce przy ulubionym programie małych bobasów "Jaka to melodia".








W dniu 13 lutego na tort wpadła rodzinka czyli babcia Jola, dziadek Krzyś, ciocia Ilonka z wujkiem Markiem, Amelką i Ignasiem, oraz babcia Ania. Mikołaj dostał od babci przepiękny smoking, w który przebrał się tuż po krótkiej popołudniowej drzemce. Podano Strogonowa (zrobionego przez tatę - pyszny), sałatkę z kurczaka i wspaniały tort z truskawkami (zrobiony przez mamę). Na chwilę wpadł też wujek Witek złożyć życzenia od Magdy, Jasia i cioci Ani, którzy to niestety są chorzy.

















Tydzień później świętowaliśmy z babcią Lubomirą dziadkiem Andrzejem


poniedziałek, 31 stycznia 2011

20110131(001).mp4

Mikołaj z dziadkiem na saneczkach

niedziela, 30 stycznia 2011

My - aktualne i leżaczek

Tata i syn - czyż nie podobni? :)

I z mamą coś niewyraźnie

Jak się zmieniam!!

Rozkosze podniebienia cd - cytryna

piątek, 21 stycznia 2011

Odwiedziny u cioci Marty i Wiki

Rozkosze podniebienia

Mikołaj okazał się być wielkim smakoszem kiełbasy. Pewnego dnia po prostu zakradł sie do blatu, na którym leżała kiełbasa, porwał ją w swoją rączkę i po prostu spróbował. Od teraz bardzo entuzjastycznie reaguje na widok każdej kiełbasy, choć na ogół mu jej nie dajemy ;)