środa, 29 września 2010

Jutro ostatni dzień mój i Mikołajka. Skończył się macierzyński, skończył się urlop i trzeba iść do roboty. Jest mi trudno zostawić moje kochane maleństwo, choć wiem, że będzie pod dobrą opieką babci i dziadka. Trochę się też boję - w końcu tak długo nie było mnie w pracy. Trzeba będzie od nowa się przyzwyczaić. Będę strasznie tęsknić.wiem że ten nasz cudny czas razem już się nie wróci. Ale pociesza mnie myśl, że gdzie coś się kończy to coś się zaczyna :)

poniedziałek, 27 września 2010

Mikolaj i chrupek na spacerze

niedziela, 26 września 2010

Mikolaj jedzie z tata do Poznania :)

piątek, 24 września 2010

I jeszcze jeden i jeszcze raz
Skoro widzę że się udało to teraz trochę aktualnych zdjęć:
Nie mogłabym nie zamieścić zdjęcia jadącego do Krzyży kota ;) A na samym dole śpiący wielbiciel wszystkich samochodów a najbardziej ich kół.


Pierwszy post z komórki

Postanowiłam spróbować zamieszczać posty z komórki. Powyżej 2 zdjęcia z dzisiaj. Ja ze zmienionym kolorem włosów i Mikołaja wstęp do raczkowania na ogrodzie, gdy dziadków nie ma :)

czwartek, 2 września 2010

Z komórki

Zebrało mi się trochę fajnych zdjęć z komórki, więc wrzucam hurtowo

Spanie na hamaku


śmiechy chichy w wózku


Półroczniak na huśtawce (olaboga)




Dziadkowi jeszcze 2 miejsca zostały wolne :)


W kapeluszu


Poranne spojrzenia pt. "To jak? Wstajemy?"


Łódź podwodna spogląda z rana na rodziców



Uśmiech to być musi



SERIA MAMA

SERIA TATA


SERIA SIEDZIMY


I NA KONIEC... dziadek to ma pomysły