piątek, 30 kwietnia 2010

Przed długim majowym weekendem

Dziś bardzo ładny, cieplutki, kwietniowy piątek spędziliśmy z Mikołajem głównie na ogródku u rodziców. Mikołaj coraz mniej chce spać a coraz więcej oglądać, a tyle przecież ciekawych rzeczy na tym świecie.Jutro idziemy na kolejny ślub i wesele. Tym razem jednak podczas wesela opiekę już w domku nad naszym synkiem przejmą dziadkowie :) Życzymy im powodzenia :)


niedziela, 25 kwietnia 2010

Pierwszy raz "MAMA" !!!

To był bardzo fajny weekend. W sobotę byliśmy na Grotach, gdzie zjedliśmy obiad a potem Witek zrobił grila. Otwarty został tym samym sezon  grilowy :) Przy okazji dowiedziałam się w kancelarii o chrzest. Trzeba będzie niedługo powiadomić chrzestnych. Chcemy aby chrzest odbył się w tym samym kościółku w którym braliśmy ślub. Wstępnie planujemy 6 czerwca. Jeszcze zobaczymy jak wyjdzie...
W niedzielę zaś byliśmy u dziadków na Bródnie - też na grilu!!! :) Jak się rozkręcać to na całego :D Jadłam pyszną białą kiełbaskę. Tam też podczas płakania wywołanego starciem chęci snu kontra ciekawość świata, Mikołaj pierwszy raz zawołał MAMA. Pewnie nieświadomie ale moje serce rozkwitło jak rosnące obok tulipany :)
Weekend był dla nas bardzo radosny co uświetniła bardzo ładnie przespana noc przez Mikołaja.

piątek, 23 kwietnia 2010

Piątek - ważenie

Dawno nie pisałam  bo nie miałam aparatu, bo Michał zabrał na wycieczkę do Gdyni.

Dziś poszłam do przychodzi zważyć Mikołajka - waży już 6100 g :D

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Pierwsze mocne podniesienie główki

Mikołaja popisówka
Dziś Mikołaj popisał się przed prababcią Anią i dziadkiem Krzysiem, którzy nas odwiedzili i podniósł bardzo wysoko głowę, kiedy leżał na brzuszku. Na zdjęciu poniżej z prawie 90letnią prababcią :)

Wesele Marty i Piotrka

17 kwietnia Mikołaj odbył swoją pierwsza długą podróż samochodem aż do Siedlec na wesele mojej koleżanki ze studiów Marty G. ;)O 12:20 w końcu udało się nam wygrzebać i koło 14 byliśmy już na miejscu. Ślub rozpoczął się o 16 a potem po złożeniu życzeń i karmieniu w samochodzie. pojechaliśmy na wesele.Po godzince aktywności, ponownym karmieniu i małym spacerze dzielny Mikołaj  zapadł w nieprzerwaną nawet głośna muzyką drzemkę aż do 21:20. Muzyka grała rodzice troszkę tańczyli a on spał. W hotelu było zimno więc do 1 pospał sobie sam w łóżeczku a potem zotał przeniesiony do mamy do łóżka :). Następnego dnia spacerek i do domciu. Mikołaj zaliczył pierwsze weselicho :D

czwartek, 15 kwietnia 2010

Dzień jak co dzień

 Oto ja i Mikołaj

Dziś większość dnia spędziliśmy u dziadków na Bródnie. Jestem jednak teraz zbyt zmęczona żeby dużo pisać więc korzystam z chwilki kiedy mały  jest kąpany przez tatę i na szybko wstawie posta z 2 zdjęciami. Poniżej zdjęcie trzeciego lotu Mikołaja.

wtorek, 13 kwietnia 2010

2 miesiące razem - cd

to mój maluch:
Dziś uciekaliśmy przed pierwszą prawdziwą burzą w życiu Mikołajka. Pierszy raz też w życiu zasnęło się mu na brzuszku na macie co skrzętnie usiłowałam wykorzystać do zrobienia odcisku rączek ( po 6 próbach mam odcisk lewej ręki ;P)