wtorek, 5 października 2010

Gdy nie ma rodziców w domu...

Ponieważ już od 3 dni chodzę do pracy warto wstawić co Mikołaj wyprawia pod opieką babci i dziadka :)
Na pewno chodzi na spacerki:
.

Trochę śpi

I świetnie się bawi:
A teraz znowu czekają nas 3 dni razem ponieważ wylądowałam na zwolnieniu 3dniowym. Nie za długo pochodziłam do tej pracy, ale to przecież nie moja wina że "inni" rozsiewają zarazki. Wielki powrót do roboty w poniedziałek.

niedziela, 3 października 2010

Nasz wspólny niedzielny obiad :)

Niektórzy jedli kartofle i gulasz a niektórzy kartofle i ziemniaki ;)

środa, 29 września 2010

Jutro ostatni dzień mój i Mikołajka. Skończył się macierzyński, skończył się urlop i trzeba iść do roboty. Jest mi trudno zostawić moje kochane maleństwo, choć wiem, że będzie pod dobrą opieką babci i dziadka. Trochę się też boję - w końcu tak długo nie było mnie w pracy. Trzeba będzie od nowa się przyzwyczaić. Będę strasznie tęsknić.wiem że ten nasz cudny czas razem już się nie wróci. Ale pociesza mnie myśl, że gdzie coś się kończy to coś się zaczyna :)

poniedziałek, 27 września 2010

Mikolaj i chrupek na spacerze

niedziela, 26 września 2010

Mikolaj jedzie z tata do Poznania :)

piątek, 24 września 2010

I jeszcze jeden i jeszcze raz
Skoro widzę że się udało to teraz trochę aktualnych zdjęć:
Nie mogłabym nie zamieścić zdjęcia jadącego do Krzyży kota ;) A na samym dole śpiący wielbiciel wszystkich samochodów a najbardziej ich kół.