wtorek, 20 września 2011

Śpieszę donieść, że noc z 18 na 19 września była pierwszą całkowicie przespaną nocką przez mojego kochanego szkraba. Mikołaj zasnął błogim snem o 21 i obudził sie o 6. Cała noc w łożeczku...dorasta mi dziecko, chlip, chlip. 
Powyższe wydarzenie wynikiem jest prawdopodobnie tego, że od 14.09 nie karmię już mojego synka piersią, z powodu jednak nie decyzji własnej a siły wyższej, czyli leków. Nie udałoby się to gdyby nie ogromna pomoc taty, który trzy noce spędził z Mikołajkiem w pokoju tuląc go i wspierając w tej trudnej dla wszystkich sytuacji. 
Ciekawa jestem jak pójdzie dalej. O tym dowiem się być może jutro rano...jestem dobrej myśli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz