środa, 12 maja 2010

Pierwsza temperatura, drugie szczepienie, trzecie ważenie

10 maja przed 9 rano pomaszerowaliśmy z Mikołajem i dziadkiem na szczepienie. Druga dawka 6w1 Hexacośtam :) i 1 dawka rotawirusów. Po zbadaniu i zważeniu - tym razem 6360 g, poszliśmy we 3 do pani pielęgniarki na zabiegi.... Przy rotawirusie podanym doustnie mój synek nawet się uśmiechnął, widocznie było smaczne :) a przy kłuciu niestety troszeczke popłakał. Wieczorem była pierwsza większa gorączka -37,8 - i troszkę się pomartwiłam, ale już następnego dnia było w porządku i wrócił mój wesolutki Mikołaj. A wieczorem o 23:30 wrócił Michał z Wrocławia, w którym był od 10.05. Ależ dzisiaj rano nasz synek rozpromienił się na jego widok :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz